Kleszcze to nie tylko ryzyko boreliozy. Opis przypadku kleszczowego zapalenia mózgu
Oddział Pediatryczny, Szpital Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie, Wołomin, Polska
Adres do korespondencji: Justyna Zasada, ul. Woronieckiego 6/2, 05-220 Zielonka, tel.: +48 601 761 300, e-mail: zasadajustyna@gmail.com
Pediatr Med Rodz 2019, 15 (3), p. 306–311
DOI: 10.15557/PiMR.2019.0052
STRESZCZENIE

Dziewczynka w wieku 6 lat została przyjęta na oddział pediatryczny w celu diagnostyki stanów gorączkowych z towarzyszącymi bólami głowy, nudnościami i wymiotami. Mniej więcej 4 tygodnie przed przyjęciem dziecko zostało ukąszone przez dwa kleszcze. Następnie po 5 dniach wystąpiły gorączka i pogorszenie samopoczucia, rozpoznano infekcję wirusową. Po 12 dniach miał miejsce nawrót gorączki, nastąpiło pogorszenie stanu dziecka. W toku diagnostyki wykonano punkcję lędźwiową, wykluczono neuroboreliozę, rozpoznano zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych o etiologii wirusa kleszczowego zapalenia mózgu. Większość przypadków zakażenia wirusem kleszczowego zapalenia mózgu, którego zapadalność w populacji ogólnej szacuje się na 0,51/100 tys., przebiega łagodnie. Ryzykiem poważnych powikłań jest obarczonych 25–50% chorych, a śmiertelność wynosi do 5%. Ze względu na fakt, że około 40–50% pacjentów z potwierdzonym laboratoryjnie zakażeniem wirusem kleszczowego zapalenia mózgu nie zgłasza ukąszenia przez kleszcza, należy pamiętać o tej chorobie w praktyce klinicznej. Kleszczowe zapalenie mózgu niesie ze sobą ryzyko ciężkich powikłań. Nie istnieje jego leczenie przyczynowe, ale wskazuje się, że szczepienia ochronne cechują się wysoką, ponad 95-procentową skutecznością.

Słowa kluczowe: kleszczowe zapalenie mózgu, choroby odkleszczowe, choroby ośrodkowego układu nerwowego, kleszcze